Reklama
  • Czwartek, 7 lipca 2016 (14:00)

    Gdy latem boli głowa

Na dworze zielono, ciepło, przyjemnie, tak chciałybyśmy miło spędzić dzień! Niestety, nie pozwala nam na to złe samopoczucie...

Reklama

O tej porze roku jesteśmy szczególnie narażone na takie dolegliwości – choćby ze względu na różne sezonowe „czynniki” sprzyjające. Jednak niezależnie od tego, co wywołało ból głowy, możemy się go skutecznie pozbyć.

Od wysiłku na słońcu

Gdy w upalny dzień pracujemy w ogrodzie lub na działce, ale także np. ćwiczymy lub wędrujemy, nasz organizm może ulec przegrzaniu (inaczej urazowi cieplnemu).

Łatwo o to zwłaszcza, gdy temperatura na zewnątrz jest bardzo wysoka (pow. 25̊C), a powietrze ma dużą wilgotność, do tego słońce nie jest zasłonięte chmurami, my zaś wysilamy się przez dłuższą chwilę bez odpoczynku i zejścia do cienia oraz chłodu, nie mamy nakrycia głowy, pijemy mało wody, nie jemy owoców ani warzyw.

◗Rozpoznajemy przegrzanie

Ból głowy często wyprzedzają skurcze mięśni (np. pleców, ud, brzucha). Bywają na tyle silne, że zmuszają do zaniechania wysiłku. Chwilę potem pojawia się silny ból w okolicy czoła. Do tego dochodzi uczucie ogólnego wyczerpania, silne pragnienie, niekiedy także zawroty głowy, nudności, a nawet wymioty.

◗Szybko obniżamy temperaturę organizmu

W tym celu, jak tylko wystąpią dolegliwości, przenosimy się do zacienionego, chłodnego miejsca. Np. wewnątrz domu. Wypijamy szklankę chłodnej niegazowanej wody lub specjalny wieloelektrolitowy napój dla sportowców (przy nudnościach małymi łyczkami).

Rozluźniamy lub zdejmujemy ubranie i kładziemy się z nogami lekko w górze. Przykrywamy czoło mokrym, zimnym ręcznikiem.

◗Na przyszłość nie ryzykujemy . Przestrzegamy kilku zasad

Nie wysilamy się fizycznie na zewnątrz w samo południe. Przeznaczamy na to ranek lub wieczór. Pamiętamy o osłonięciu głowy chustką lub kapeluszem.

Co pół godziny robimy sobie przerwę, by odpocząć, przemyć twarz, kark, dekolt i przedramiona chłodną wodą (a najlepiej wziąć chłodny prysznic).

Po długim opalaniu

Wystawianie przez wiele minut lub godzin twarzy oraz karku na działanie promieni słonecznych prowadzi do nagromadzenia ciepła w głowie i górnej części ciała. To grozi udarem słonecznym. Ryzyko zwiększa się, gdy nasza naturalna termoregulacja nie jest w pełni sprawna – np. w dojrzałym wieku, przy nadwadze lub otyłości, przy cukrzycy i schorzeniach układu krążenia, w trakcie stosowania leków antyalergicznych, przeciwdepresyjnych oraz moczopędnych, a także po spożyciu alkoholu.

◗Uważamy na udar cieplny

Sygnałem alarmowym jest silny ból całej głowy i uczucie ciężaru w niej. Inne objawy to: bardzo gorąca i sucha skóra, napady drgawek, dezorientacja, osłabienie, omdlenie.

◗Wzywamy karetkę i chłodzimy głowę

Robimy okłady z mokrych ręczników, kostek lodu zawiniętych w ściereczkę lub paczek mrożonych warzyw . Kładziemy je także na kark i klatkę piersiową. Popijamy chłodny płyn (wodę, napój elektrolitowy). Przebywamy w pozycji półsiedzącej.

◗Następnym razem mądrze korzystamy ze słońca

Przede wszystkim nie opalamy się przez cały dzień. Przebywamy na słońcu najpóźniej do godziny 10 przed południem i najwcześniej od 15–16 po południu, jednorazowo maksimum przez 45 min. Zawsze mamy przy tym osłoniętą głowę.

Dbamy też o dobre nawodnienie organizmu (niezbędne do sprawnej termoregulacji) – pijemy wodę, soki (najlepiej świeżo wyciskane), jemy soczyste owoce (np. arbuz, melon). W ogóle rezygnujemy z opalania, gdy jesteśmy w złej formie, przemęczone, osłabione.

Na skutek zmiany pogody

Okazuje się, że najłatwiej o ból głowy tuż przed burzą. Zrywający się wtedy silny wiatr jest przyczyną naładowania powietrza jonami dodatnimi. Pod ich wpływem gwałtownie podnosi się poziom serotoniny we krwi, co, jak się okazuje, może skutkować bólem głowy. Niekorzystny jest także duży spadek ciśnienia atmosferycznego oraz wszelkie skrajności, np. bardzo wysoka lub bardzo niska wilgotność powietrza.

Czynniki dodatkowo sprzyjające dolegliwościom to dojrzały wiek, dużo stresów na co dzień i... mieszkanie w mieście – według badań najwięcej tzw. meteopatów, czyli osób źle reagujących na zmiany pogody, znajduje się w Białymstoku, Katowicach, Krakowie oraz Warszawie.

◗Rozpoznajemy u siebie meteopatię

Ból głowy przypomina migrenę. Jest pulsujący, o zmiennym natężeniu, jednostronny. Nasila się przy chodzeniu i wykonywaniu różnych czynności. Czujemy się rozdrażnione, niespokojne, pobolewają nas stawy, rwą kości. Nie mamy apetytu, na myśl o jedzeniu robi się nam niedobrze.

◗Poprawiamy swoje samopoczucie

Z jednej strony łagodzimy dolegliwości, z drugiej – unikamy wszystkiego, co może je nasilać. Bierzemy ciepły, uspokajający prysznic – ale nie długą, gorącą kąpiel. Wypijamy duszkiem filiżankę czarnej kawy z sokiem z połowy cytryny. Zażywamy dostępny bez recepty środek przeciwbólowy (np. z kwasem acetylosalicylowym lub paracetamolem i kofeiną) – ale uważamy, by nie przekroczyć liczby tabletek podanej na opakowaniu (bo to może narazić nas na tzw. polekowy ból głowy).

Kładziemy zimny lub ciepły okład na czoło – sprawdzamy, który nam pomaga. Delikatnie uciskamy skroń po stronie bólu. Odpoczywamy w cichym i ciemnym, dobrze przewietrzonym pokoju. Staramy się zdrzemnąć.

Tego dnia nie spożywamy pokarmów i napojów, które mogą wyzwalać ból głowy, m.in.: ananasów, avocado, cytrusów, fasoli, pomidorów, serów pleśniowych i żółtych, wędzonych ryb, czekolady, czerwonego wina, a także przetworzonej żywności zawierającej glutaminian sodu, aspartam, siarczyny.

◗Uodporniamy się na wpływ aury

Prowadzimy bardziej higieniczny tryb życia. Na co dzień staramy się wysypiać, m.in. kładąc się odpowiednio wcześnie w dobrze przewietrzonej sypialni. Z badań wiadomo, że osoby, które zarywają noce, są w ciągu dnia bardziej wrażliwe na niekorzystne bodźce zewnętrzne, takie jak zmiany pogody.

Dbamy o to, by jadać regularnie, unikamy bycia na czczo przez wiele godzin, bo to powoduje spadek poziomu glukozy w organizmie i sprzyja migrenom.

Wystrzegamy się też monotonii w jadłospisie i niedoboru składników odżywczych – zbadano, że bólom głowy sprzyja np. brak miedzi (występującej m.in. w orzechach i tzw. owocach morza – małżach, krewetkach). Chodzimy jak najczęściej na spacery. To w dużej mierze właśnie dzięki nim organizm uczy się lepiej dostosowywać do zmian w otoczeniu.

I jeszcze jedna rada, którą mają dla nas specjaliści: na wieść o nadchodzącej zmianie pogody, staramy się... nie denerwować – bo to już może wystarczyć, żeby zaczęły nas nękać dolegliwości.

Przy zatruciu pokarmowym

Bywa, że ból głowy pojawia się wskutek zjedzenia słodkiego deseru lub przysmaków z grilla i jest spowodowany działaniem ukrytych w nich bakterii Salmonelli lub E.coli. Nietrudno o to latem, gdy panują wysokie temperatury i drobnoustroje mają dogodne warunki do rozwoju. Niestety, gołym okiem trudno rozpoznać, że pokarm lub napój jest skażony, ponieważ często nie powoduje to zmian w jego wyglądzie, smaku i zapachu.

◗Diagnozujemy atak bakterii

Ból współwystępuje z zawrotami głowy. Jego bezpośrednią przyczyną jest utrata wody z organizmu wskutek wymiotów lub częstych wypróżnień. Ale najbardziej dokuczliwe są dolegliwości żołądkowe – silny ból brzucha (tzw.torsje). Możemy czuć się bardzo osłabione, bez sił.

◗Zapobiegamy odwodnieniu i wyczerpaniu

Już niewielki niedobór płynów w organizmie może być groźny. Pijemy małymi łykami niegazowaną wodę lub słabą, gorzką herbatę. Odpoczywamy w spokoju, z ciepłymi okładami na brzuchu. Zachowujemy lekkostrawną dietę sucharkowo-kleikową. Nie jemy pokarmów z dużą ilością błonnika, tłustych i słodkich.

◗ Dbamy o profilaktykę

To przede wszystkim właściwy sposób przygotowywania i spożywania pokarmów. Każdy owoc i warzywo (poza kiszonymi), ale także mięso i jaja zawsze myjemy pod bieżącą ciepłą wodą. Mięso długo grillujemy, pieczemy lub smażymy – powinno być poddane obróbce termicznej tak długo, by nie puszczało tzw. soków.

Żywność chronimy przed owadami, trzymając ją w pojemnikach lub osłaniając ściereczkami. Wędliny, sery, jogurty, ale także np. ciasta trzymamy w lodówce. Nigdy ponownie nie zamrażamy produktów. Gdy mamy ochotę na deser w cukierni lub obiad w przydrożnej knajpce, wybieramy miejsce sprawdzone, w którym przestrzegana jest higiena.

Konsultacja: spec. med. rodz. Hanna Dolińska, Przychodnia w Warszawie

Naj
Więcej na temat:Nie | to | Niestety | złe samopoczucie | NP | ból

Zobacz również

  • 4 mity o leczeniu migreny

    Migrena potrafi zdezorganizować życie chorego. Badania wskazują, że może na nią cierpieć nawet 18% populacji. Wokół sposobów leczenia migreny narosło wiele mitów. Sprawdź, które z nich są prawdziwe. więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.