Reklama
  • Poniedziałek, 16 listopada 2015 (08:00)

    Napięciowy ból głowy. Skąd się bierze i jak sobie z nim radzić?

Bóle głowy to jedna z najczęstszych dolegliwości, z jakimi zgłaszamy się do lekarza. Wśród nich najczęstszy jest ból napięciowy

Parę godzin przy komputerze, domowa kłótnia czy źle przespana noc wystarczą, by pojawił się z tyłu głowy w okolicy potylicznej, symetrycznie rozszerzył w stronę jej czubka i okolicy ciemieniowej, a potem zajął skronie. Pacjenci często przyrównują go do ciasnej obręczy zaciskającej się na ich głowie.

Na tzw. szczycie, tj. przy największym nasileniu bólu, mogą towarzyszyć mu nudności i dyskomfort przy patrzeniu na światło i przy słuchaniu dźwięków – nie jest to jednak światłowstręt i dźwiękowstręt tak silny jak w bólu migrenowym.

Reklama

Sztywność karku i szyi utrudniają poruszanie głową. Na szczęście, napięciowy ból głowy dość łatwo ustępuje po standardowych lekach przeciwbólowych.

Idź do neurologa

Ból napięciowy, stanowiący ponad połowę wszystkich przypadków bólów głowy, choć dokuczliwy, nie jest groźny. Jednak tę diagnozę postawić może tylko lekarz! Po wykluczeniu takich przyczyn dolegliwości jak nowotwór w czaszce, krwotok mózgowy, zapalenie mózgu i opon mózgowo-rdzeniowych, które wymagają szybkiej i ukierunkowanej interwencji.

Dlatego powinien być to neurolog. W kompetencjach lekarza rodzinnego i laryngologa leżą tylko te bóle głowy, które pojawiają się w przebiegu przeziębienia, grypy czy zapalenia zatok.

Podczas konsultacji

Pierwszym i bardzo istotnym krokiem podczas wizyty jest rozmowa z chorym. Neurolog pyta wówczas o okoliczności wystąpienia bólu, jego lokalizację, częstotliwość i sprzyjające mu sytuacje z życia codziennego (przy tendencji do nawrotów), charakter (tępy, ściskający, rozpierający czy kłujący), nasilenie i czas trwania, reakcję organizmu na dostępne bez recepty leki przeciwbólowe (paracetamol, ibuprom i inne niesteroidowe leki przeciwzapalne).

Ważną dla rozpoznania informacją są objawy współwystępujące – nudności, wymioty, biegunki, zaburzenia widzenia, nadwrażliwość na światło i dźwięki, zaburzenia świadomości, utrata przytomności. Następnie chory poddawany jest badaniu neurologicznemu, którego celem jest sprawdzenie, czy nie ma objawów uszkodzenia lub zapalenia układu nerwowego (np. patologicznych odruchów, objawów oponowych).

Wreszcie – w uzasadnionych przypadkach – wykonywana jest tomografia komputerowa głowy (z kontrastem lub bez) pozwalająca ocenić układ kostny, uwidocznić lub wykluczyć krwotok lub guza. Niekiedy – by potwierdzić lub wykluczyć zmiany zapalne i krwawienia – przeprowadza się też nakłucie lędźwiowe.

Jeśli zaś wyniki tych badań nie są prawidłowe lub wywiad lekarski i badanie neurologiczne wykazują celowość dalszej diagnostyki, wykonywany jest rezonans magnetyczny.

Skąd się bierze?

Napięciowy ból głowy dotyczy przede wszystkim osób podatnych na stres i żyjących w napięciu emocjonalnym, a jednocześnie mało aktywnych fizycznie – pracujących z komputerem, korzystających z tabletu w pozycji leżącej i półleżącej, a także wykonujących „statyczną” pracę – na siedząco lub stojąco, ze skręconym tułowiem. Uważa się, że jego główną przyczyną jest systematyczne przeciążanie obręczy barkowej i „naciąganie” aparatu mięśniowo-więzadłowego kręgosłupa.

Z jednej strony skutkuje to stałym lekkim przykurczem mięśni przykręgosłupowych i ich uciskiem na korzenie nerwowe (co tłumaczy dość częsty, równoczesny ból kręgosłupa), z drugiej zaś – nieprawidłową relaksacją mięśni przyczaszkowych, powodującą drażnienie receptorów bólowych w ich przyczepach. Czynnikiem prowokującym bywa przemęczenie, niedobór snu, zmiany pogody, przegrzanie, głód, odwodnienie, palenie, nadużycie alkoholu.

W klasyfikacji Międzynarodowego Towarzystwa Bólów Głowy (International Headache Society) wyróżnia się obecnie trzy podtypy napięciowego bólu głowy: rzadki ból epizodyczny (epizody występujące rzadziej niż raz w miesiącu), częsty ból epizodyczny (występujący 1 –14 dni w miesiącu) i ból przewlekły (co najmniej 15 dni w miesiącu).

Jak go opanować?

Skutecznym sposobem na uwolnienie się od napięciowego bólu głowy jest zmiana trybu życia, uwzględniająca zarówno unikanie stresu i nauczenie się radzenia sobie z nim (w czym dopomóc może kontakt z terapeutą i stosowanie technik relaksacyjnych, np. jogi), jak i poprawa kondycji fizycznej poprzez systematyczne podejmowanie aktywności ruchowej.

Muszą być w nią jednak zaangażowane mięśnie obręczy barkowej. Nie pomoże więc tu jazda na rowerze, podczas której obręcz barkowa jest w stałym lekkim napięciu i bezruchu. Skuteczne będzie natomiast bieganie, nordic walking, gimnastyka, pływanie.

Duże znaczenie mają też higiena snu, czyli regularne wysypianie się, właściwe nawyki żywieniowe (nieomijanie posiłków!), odpowiednie nawadnianie organizmu i ograniczenie używek (kawa, napoje energetyzujące, alkohol, papierosy).

Farmakologiczne leczenie bólu w fazie ostrej jest leczeniem doraźnym, tj. służy przerywaniu napadu. Opiera się ono przede wszystkim na NLPZ, niesteroidowych lekach przeciwbólowych i przeciwzapalnych (pochodnych kwasu acetylosalicylowego, ibuprofenie, ketaprofenie, diclofenacu).

Rzadziej na lekach przeciwdepresyjnych (amitryptylinie, opipramolu, lekach z grupy SSRI) i lekach przeciwlękowych (pochodnych benzodwuazepiny).

Problem osób zestresowanych i mało aktywnych

Aktualnie wyróżnia się około 300 rodzajów bólów głowy. Do najsilniejszych zaliczany jest tzw. ból Hortona – jednostronny, często występujący nad okiem lub w okolicy skroni, ściskający i narastający, do którego „na szczycie” dołącza (po tej samej stronie) przymrużenie powieki, uczucie zapadnięcia gałki ocznej, silne łzawienie i wyciek wydzieliny z jednej dziurki nosa.

Uważa się, że jego przyczyną są zaburzenia kurczliwości naczyń krwionośnych w obrębie głowy. Może on występować rodzinnie, czynnikiem wyzwalającym go jest często niewyspanie, a do jego opanowania stosowane są przede wszystkim leki steroidowe oraz tlenoterapia. Kiedyś w szpitalnej izbie przyjęć, przez maskę, a dziś możliwa już w domu, przy użyciu specjalnego urządzenia dostępnego w aptece.

Leczenia lekami steroidowymi wymaga też m.in. tzw. ból klasterowy, mający tę samą lokalizację i objawy towarzyszące co ból Hortona, jednak przebiegający nie w formie narastania, a powtarzanych serii jednakowo silnych „postrzałów”. Taki napad trwa od kilkunastu minut do 3 godzin (zwykle 45-60 minut) i powtarzać może się kilka razy na dobę, głównie w nocy.

Co istotne, napady bólu występują codziennie przez pewien czas (zwany klasterem) – kilka tygodni lub miesięcy, po czym ma miejsce całkowita remisja, tj. przerwa w chorobie trwająca czasami (miesiąc, kilka miesięcy, a nawet lat). Dopóki nie pojawi się nowy rzut, czyli klaster.

Nasz ekspert dr n. med. Przemysław Richter, neurolog z Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie: Wyróżnia się dziś dwie grupy bólów głowy: pierwotne (samoistne), zwykle niezwiązane z istotnym zagrożeniem, i wtórne (objawowe). Ból napięciowy należy do pierwszej z nich.

U młodych mężczyzn...

... wystąpić mogą ostre potyliczne bóle głowy po wytrysku z towarzyszącymi nudnościami. To wynik nagłego odginania głowy przy nadmiernym napięciu mięśniowym, którego przyczyną jest stres i pośpiech. Ze względu na podobny charakter do bólu przy krwotoku podpajęczynówkowym, który może wystąpić po stosunku, bezwzględnie wymagają diagnostyki!

Życie na gorąco
Więcej na temat:z | ból | problem | PARTEX | d] | mi | d\ | d

Zobacz również

  • Daje się nam we znaki jak mało która dolegliwość. A my... staramy się tego nie zauważać i mimo złego samopoczucia robić swoje – pracować, wypełniać domowe obowiązki. Ale to niezbyt dobra taktyka! więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.